Wyprzedaż! Wszystko -70%!

Jak to się zaczęło?

Czy marzyliście kiedyś o tym, aby robić w życiu to, co kochacie najbardziej? Co za pytanie… kto z nas nie marzył, prawda?
Jednak lęk przed niepowodzeniem paraliżuje, a praca na etacie wydaje się bardziej racjonalna… Ze mną było podobnie.
Do czasu.
Certyfikat project managera, praca w jednej z największych korporacji na świecie, do tego podróże do najdalszych zakątków ziemi. „Idealne życie“ – ktoś mógłby skwitować. Zgadzam się. Dlaczego więc porzuciłam to wszystko z dnia na dzień?
Poczucie sprawczości. Ha! Pewnie niejeden z Was uśmiechnął się teraz pod nosem.
Wierzę, że nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny… Jeszcze za czasów studenckich spędziłam rok w Paryżu, opiekując się francuskimi dziećmi. Zajmowałam się także ich ubrankami. To właśnie wtedy zakochałam się w markach takich jak Tartine et Chocolat czy Petit Bateau. Kto by pomyślał, że kiedyś ową miłość przekuję w realne przedsięwzięcie? Wprawne oko zauważy, że moje projekty są inspirowane modą francuską, do której mam ogromny sentyment i do której niejednokrotnie będę wracać.

Marka powstała w Dzień Dziecka, w 2014 roku. Już po tygodniu zmaterializowały się pierwsze modele sukienek dla małych strojniś, które zachwyciły klientów na moich pierwszych targach w Sopocie. Postanowiłam więc pójść za ciosem i zainwestować zarobione pieniądze w rozwój Pralinkowego projektu.

Potem było już tylko lepiej: pokaz mody na Sopot Fashion Week, udział w kolejnych targach we Wrocławiu i Warszawie, wkroczenie z kolekcją na platformy dla polskich projektantów. Moje ubranka pokochały dzieci i ich rodzice w wielu zakątkach Polski, a nawet świata (Kuba, Hiszpania, Niemcy, Wielka Brytania, itd.)

Ta słodka przygoda trwa do dzisiaj, a ja nie wyobrażam sobie życia bez Pralines
Ale jest coś więcej… Pragnę też inspirować inne osoby do zmiany. Postawiłam sobie za cel pokazanie, że uporem i konsekwencją możemy zdziałać naprawdę wiele oraz stworzyć coś zupełnie od podstaw.
Jestem tego przykładem. Skoro ja mogę, to i Wy także!

Chciałabym w tym miejscu podkreślić, iż nic z tego nie byłoby możliwe, gdyby nie ogromne i nieocenione wsparcie mojej wspaniałej Rodziny, Przyjaciół, Klientów oraz całej rzeszy ludzi, którzy szczerze dopingują i cieszą się z każdego mojego sukcesu. Odkryłam wreszcie jak ważne jest, by otaczać się ludźmi o podobnych wartościach. Ta droga nie należy do najłatwiejszych i czasem takie słowne wsparcie jest na wagę złota…
Dziękuję każdemu z osobna z całego serca.
A więc zapraszam Was do mojego pięknego i słodkiego świata. Sprawię, że dzieci Wasze oraz Waszych bliskich będą wyglądać jak małe urocze… Pralinki :)